Wróciliśmy z badań w Warszawie – Szymon ma dobre wyniki

Szymon_czerwiec_2014_1Parę dni temu wróciłam z moim synem z kolejnych badań kontrolnych w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. 

Dzięki Bogu badania wyszły dobrze, guz nie odrasta. To świetna wiadomość! Cieszymy się, że wyniki okazały się dobre i Szymon jest zdrowy. Chociaż muszę przyznać, że każdy wyjazd do Warszawy wiąże się dla mnie i dla mojego męża z dużym stresem. Zazdrościmy rodzicom, którzy nie muszą przez to przechodzić.

Zanim pojechaliśmy na badania, musieliśmy u Szymka zmierzyć poziom kreatyniny, który okazał się za mały. Po zasięgnięciu opinii w Internecie dosyć mocno się zestresowałam, ale postanowiłam jednak skonsultować się z lekarzem. Dobrze zrobiłam. Ostatecznie okazało się, że za niski poziom może być. Kamień spadł mi z serca. 

Od leczenia w Warszawie minęło 21 miesięcy. Szymon wraca do siebie. Przytył 7 kilo, trochę więcej zaczął jeść, chociaż ciągle jest strasznie chudy. W ubiegłym miesiącu po raz pierwszy od  powrotu z Warszawy zaczął wychodzić na podwórko i bawić się z dziećmi. Widzimy pozytywny progres i cieszymy się z tego.

Pozdrawiam Was wszystkich.

Szymon_czerwiec_2014_2

7 odpowiedzi do “Wróciliśmy z badań w Warszawie – Szymon ma dobre wyniki”

  1. Dorotko nawet nie wiesz jak mnie ta wiadomość ucieszyła!!! 🙂 żałowałam, że nie zapytałam o zdrowie Szymonka jak się widziałyśmy 🙁 chwała Panu za Jego miłość i wierność i za moc!
    no a z tą chudością to chyba troszkę przesadzasz 😉 Szymon wcale nie wygląda tak źle! a jeśli nadal będzie tak podjadał słodycze, jak w czwartek to szybko przytyje 😉
    pozdrawiam serdecznie cała rodzinkę 🙂

  2. FAJNIE ,ŻE JUŻ JEST PO WSZYSTKIM I SYNEK JEST ZDROWY.PIĘKNY CHŁOPIEC.NIECH PAN BĘDZIE ZAWSZE Z NIM I Z WAMI.MYŚLE,ŻE PO TAKICH PRZEŻYCIACH BĘDZIECIE BARDZO WRAŻLIWI NA CIERPIENIE INNYCH ,KTO NIE PRZESZEDŁ PODOBNYCH CIERPIEŃ…………NIECH WAM BÓG BŁOGOSŁAWI.

  3. Historia Waszego synka jest dla mnie wielkim pocieszeniem i daje mi ogromną nadzieję na to, że moje dziecko również wyzdrowieje. Moja córka ma 6 lat i w czerwcu tego roku wykryto u niej guza mózgu – szyszyniak zarodkowy IV stopnia złośliwości. Mimo złych rokowań walczymy jak szaleńcy o jej zdrowie. Teraz rozpoczęła leczenie onkologiczne. Dzieki Waszym wpisom wiem, że nawet nowotwory wysoce złośliwe można pokonać. Gorąco pozdrawiamy Szymonka i mamy nadzieję, że Wasza historia z guzem jest już zakończona na dobre.
    Kasia i Julia-nasz mały wojownik

  4. Niesamowicie się cieszę, że Szymonek pokonał chorobę. Bloga otworzyłam gdy okazało się, że mój mąż ma wieloguzowe zmiany w mózgu. Okazało się, że germinoma, a zmian 6. Walczył, w zasadzie walczyliśmy całą rodziną. Czytaliśmy bloga, dodawał otuchy. Wyzdrowiał. Przytył. Nikt nie dawał szans – my wierzyliśmy, a Wasz blog był dowodem, że warto wierzyć. Szczęść Boże Waszej Rodzinie.

Pozostaw odpowiedź mama Julki Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *