Marzenie Szymka…

Krok po kroku….

Szymek czuje się całkiem dobrze. Parę tygodni temu miał jakieś załamanie. Przez dwa tygodnie nie chciał jeść, spał ponad dziesięć godzin dziennie, nie miał siły, nie chciał się ruszać. Zasypiał na siedząco, nawet w szkole na ławce. Miał też blado-ziemistą cerę…

Na szczęście mu przeszło. Zaczął regularnie jeść. Nie je dużo, ale je. Troszeczkę przytył, nabrał rumieńców i wrócił do życia. Zaczął chodzić. W sobotę pojedzie pierwszy raz na basen. Mamy nadzieję, że właściwa dieta i pływanie postawią go na nogi, odzyska koordynację ruchową i powróci mu witalność.

Zaczęły mu też trochę odrastać włosy w miejscu, gdzie wyłysiał po napromienianiu. Fajnie byłoby, gdyby włosy zakryły blizny. Po leczeniu na onkologii w Warszawie zmienił mu się kolor włosów. Wcześniej miał taką brązową szczecinkę, teraz włosy zrobiły mu się czarno-szare i takie mięciutkie. Ale co tam, grunt, że rosną!

Marzenie Szymka

Gdy jeszcze leżeliśmy na onkologii, mamy innych dzieci namówiły Szymka, aby zgłosił się do Fundacji „Mam marzenie”.  Organizacja ta spełnia marzenia dzieci cierpiących na choroby zagrażające ich życiu.

Szymek cierpliwie czekał na spotkanie z woluntariuszami i w końcu się doczekał:) Bardzo to przeżywał.

Czytaj dalej Marzenie Szymka…

Szymek po przerwie poszedł do szkoły

Szymek wraca do szkoły.

Mój syn po raz pierwszy od pięć i pół miesiąca poszedł do szkoły. Co prawda tylko na dwie godziny, ale wkrótce powinien uczyć się w pełnym wymiarze. Czekamy na pismo z Centrum Zdrowia Dziecka, potwierdzające, że może uczyć się w szkole.

Szymek nie mógł się doczekać. Bardzo tęsknił za szkołą i kolegami. Zastanawiam się tylko, jak będą go traktować dzieci i dorośli, i jak będzie radził sobie z tym emocjonalnie (z powodu leczenia wygląda inaczej, ma też dwie duże blizny po zabiegu i operacji na neurochirurgii).

Czytaj dalej Szymek po przerwie poszedł do szkoły

Piątek, 29.06.12, godz. 22:14

Dzisiaj Szymon dostał świadectwo ukończenia 2 klasy, co prawda zaocznie, bo nie chciał iść po odbiór świadectwa.

Nie chce wychodzić z domu i być wśród ludzi. Czasami spotyka się tylko ze swoim kolegą Kacprem.

Serce boli, gdy patrzymy na zdrowe dzieci, które cieszą się z wakacji, a Szymonek musi jechać do szpitala. Jego wakacje będą takie sobie, ale cieszymy się, że jest i dostał świadectwo.

Czytaj dalej Piątek, 29.06.12, godz. 22:14

Czwartek, 21.06.12, godz 10:50

Dzisiaj moja żona była z Szymonem na badaniu krwi. Wyniki są bardzo dobre.

Pani onkolog z Warszawy powiedziała, aby uważnie obserwować  Szymona i od razu dzwonić, jeśli coś będzie nie tak, ale mamy takie przekonanie i wiarę, że wszystko będzie dobrze, a Szymon to, co najgorsze ma już za sobą.

Parę dni temu dowiedzieliśmy się, że w naszej miejscowości u pięcioletniej dziewczynki uaktywnił się guz mózgu. Jak zwykle była postawiona niewłaściwa diagnoza i na początku dziecko było prowadzone przez lekarza nie tak jak należy.

Dziecko jest leczone we Wrocławiu.

Współczuję rodzicom.

Czytaj dalej Czwartek, 21.06.12, godz 10:50

Poniedziałak, 18.06.12, godz. 12:13

Szymuś dotarł w ubiegły piątek do domu zmęczony, ale bardzo szczęśliwy. Na drugi dzień rano wołał: „Mamo, zrób mi jajecznicę, bo ‘mi język ucieka z głodu’”. W szpitalu nic nie chciał jeść. Najpiękniejsze słowa z ust mojego dziecka: „Jeść!”.

Doszedł do siebie i czuje się dobrze. Ma jeszcze tylko na skórze jakąś dziwną wysypkę, która mu pozostała po leczeniu chemią.

Czytaj dalej Poniedziałak, 18.06.12, godz. 12:13