Pierwsze badania tomografem po skończonym leczeniu onkologicznym

Wszystko jest dobrze!!!

Mamy za sobą pierwsze badania kontrolne po zakończonym leczeniu. „Wszystko jest dobrze” –  tak powiedziała pani doktor, która leczy Szymonka.

Ogromnie się cieszymy  i wierzymy, że tak już zostanie. Pan Bóg jest dobry!!!

Wizyta na onkologii w Warszawie

W czwartek (18 października) musieliśmy stawić się na badania w Centrum Zdrowia Dziecka w Poradni Onkologicznej.

Czytaj dalej Pierwsze badania tomografem po skończonym leczeniu onkologicznym

Minął 5 tydzień naświetlań, jedziemy do domu

Szymuś pierwszy raz w życiu na koniu.

Kolejny etap naszej podróży za nami!

W poniedziałek po południu byliśmy na wyjeździe w Warce pod Warszawą, organizowanym przez jakąś fundację. Spędziliśmy pół dnia na teranie hotelu Sielanka nad Pilicą, przy którym jest stadnina koni. Szymkowi bardzo się podobało. Smażyliśmy kiełbaski, jeździł kilka razy na motorze, na koniu, jechaliśmy bryczką, a potem dostał jeszcze jakieś prezenty.

Wyleczyliśmy wszystkie zęby, które dało się wyleczyć i przeszliśmy do końca wszystkie naświetlania, włącznie 30 lamp.

Czytaj dalej Minął 5 tydzień naświetlań, jedziemy do domu

Środa, 04.07.12, godz. 21:04

Mija nasz pierwszy szpitalny dzień.

Gdy jesteśmy w domu, czas płynie nam bardzo szybko, natomiast tutaj w szpitalu czas zwalnia i każdy dzień „ciągnie się jak makaron”. Tak, czy inaczej jest to już nasz czwarty pobyt w warszawskim szpitalu – rozpoczął się czwarty miesiąc leczenia Szymka.

Niektórzy moi znajomi są zdziwieni, że jesteśmy w szpitalu. Myśleli, że już dawno skończyliśmy leczenie, ale w przypadku nowotworów złośliwych leczenie jest maratonem – krótszym, albo dłuższym, jednak zawsze maratonem. Ta choroba nie mija po miesiącu…

Czytaj dalej Środa, 04.07.12, godz. 21:04

Czwartek, 21.06.12, godz 10:50

Dzisiaj moja żona była z Szymonem na badaniu krwi. Wyniki są bardzo dobre.

Pani onkolog z Warszawy powiedziała, aby uważnie obserwować  Szymona i od razu dzwonić, jeśli coś będzie nie tak, ale mamy takie przekonanie i wiarę, że wszystko będzie dobrze, a Szymon to, co najgorsze ma już za sobą.

Parę dni temu dowiedzieliśmy się, że w naszej miejscowości u pięcioletniej dziewczynki uaktywnił się guz mózgu. Jak zwykle była postawiona niewłaściwa diagnoza i na początku dziecko było prowadzone przez lekarza nie tak jak należy.

Dziecko jest leczone we Wrocławiu.

Współczuję rodzicom.

Czytaj dalej Czwartek, 21.06.12, godz 10:50