Minął 5 tydzień naświetlań, jedziemy do domu

Szymuś pierwszy raz w życiu na koniu.

Kolejny etap naszej podróży za nami!

W poniedziałek po południu byliśmy na wyjeździe w Warce pod Warszawą, organizowanym przez jakąś fundację. Spędziliśmy pół dnia na teranie hotelu Sielanka nad Pilicą, przy którym jest stadnina koni. Szymkowi bardzo się podobało. Smażyliśmy kiełbaski, jeździł kilka razy na motorze, na koniu, jechaliśmy bryczką, a potem dostał jeszcze jakieś prezenty.

Wyleczyliśmy wszystkie zęby, które dało się wyleczyć i przeszliśmy do końca wszystkie naświetlania, włącznie 30 lamp.

Czytaj dalej Minął 5 tydzień naświetlań, jedziemy do domu

Zamyka się kolejny etap walki z chorobą Szymka

Przywiozłam Warszawę do przypięcia na lodówkę.

We wtorek o wpół do dziewiątej rano wyruszyłam spod Centrum Zdrowia Dziecka z Szymonkiem do warszawskiego szpitala na Wawelskiej. Tam zrobili mu maskę do naświetleń, a potem tomografię. Chcieli dokładnie określić w jakich punktach powinni go naświetlać.

Do tego szpitala jechałam z innymi rodzicami i dziećmi chorymi na nowotwory. Poznałam mamę, która leczy w różnych szpitalach swoją małą córeczkę już od czterech lat. Była załamana. Mówiła, że już nie ma siły, ale stara się jakoś trzymać ze względu na dziecko.

Czytaj dalej Zamyka się kolejny etap walki z chorobą Szymka

Czwartek, 21.06.12, godz 10:50

Dzisiaj moja żona była z Szymonem na badaniu krwi. Wyniki są bardzo dobre.

Pani onkolog z Warszawy powiedziała, aby uważnie obserwować  Szymona i od razu dzwonić, jeśli coś będzie nie tak, ale mamy takie przekonanie i wiarę, że wszystko będzie dobrze, a Szymon to, co najgorsze ma już za sobą.

Parę dni temu dowiedzieliśmy się, że w naszej miejscowości u pięcioletniej dziewczynki uaktywnił się guz mózgu. Jak zwykle była postawiona niewłaściwa diagnoza i na początku dziecko było prowadzone przez lekarza nie tak jak należy.

Dziecko jest leczone we Wrocławiu.

Współczuję rodzicom.

Czytaj dalej Czwartek, 21.06.12, godz 10:50