Co usłyszeliśmy w Warszawie?

Szymon_Warszawa_17_maj_3Właśnie powróciłam z Szymonem z kolejnych konsultacji w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. W czwartek udało nam się szybko przejść przez badanie na tomografie, a potem do wpół do trzeciej czekaliśmy na wizytę u pani onkolog.

Dobra nowina

Już na wejściu usłyszeliśmy, że są dwie wiadomości – jedna dobra, druga nie. Dobra jest taka, że nie ma nowotworu – guz nie odrasta. Z tego powodu kolejna wizyta na onkologii w Warszawie dopiero w listopadzie. Będziemy tu przyjeżdżać tylko raz na pół roku. Cieszymy się z tego, bo z Gryfowa do Warszawy jest bardzo daleko, jesteśmy poza domem 3 dni.

Czytaj dalej Co usłyszeliśmy w Warszawie?

Pierwsze badania tomografem po skończonym leczeniu onkologicznym

Wszystko jest dobrze!!!

Mamy za sobą pierwsze badania kontrolne po zakończonym leczeniu. „Wszystko jest dobrze” –  tak powiedziała pani doktor, która leczy Szymonka.

Ogromnie się cieszymy  i wierzymy, że tak już zostanie. Pan Bóg jest dobry!!!

Wizyta na onkologii w Warszawie

W czwartek (18 października) musieliśmy stawić się na badania w Centrum Zdrowia Dziecka w Poradni Onkologicznej.

Czytaj dalej Pierwsze badania tomografem po skończonym leczeniu onkologicznym

Minął 5 tydzień naświetlań, jedziemy do domu

Szymuś pierwszy raz w życiu na koniu.

Kolejny etap naszej podróży za nami!

W poniedziałek po południu byliśmy na wyjeździe w Warce pod Warszawą, organizowanym przez jakąś fundację. Spędziliśmy pół dnia na teranie hotelu Sielanka nad Pilicą, przy którym jest stadnina koni. Szymkowi bardzo się podobało. Smażyliśmy kiełbaski, jeździł kilka razy na motorze, na koniu, jechaliśmy bryczką, a potem dostał jeszcze jakieś prezenty.

Wyleczyliśmy wszystkie zęby, które dało się wyleczyć i przeszliśmy do końca wszystkie naświetlania, włącznie 30 lamp.

Czytaj dalej Minął 5 tydzień naświetlań, jedziemy do domu

Kierunek modlitwy

Przez całą chorobę Szymka uczymy się modlitwy o jego wyzdrowienie. Jako, że nie mieliśmy pojęcia o tym w jaki sposób wygląda proces leczenia takiej choroby, modliliśmy się po prostu o to, co przed nami i tak dotarliśmy aż do tego dnia. Zresztą do tej pory żyliśmy z dnia na dzień, nie wiedząc, co przyszłość ma dla nas.

Z drugiej jednak strony, czy ktokolwiek wie, co przyszłość ma dla niego? Najczęściej brniemy przez życie w naszych koleinach i wydaje nam się, że tak będzie ciągnęło się to latami, ale życie zaskakuje nas gwałtownymi „zwrotami akcji” najczęściej w zupełnie nieoczekiwanych momentach.

Czytaj dalej Kierunek modlitwy