Niedziela, 22.07.12, godz. 23:10

Trudną rzeczą dla mnie, jeśli chodzi o chorobę nowotworową mojego syna jest ciągła niewiadoma.

Człowiek czeka, czeka, czeka, czeka, czeka, aby dowiedzieć się o co chodzi, na czym stoi i jak dalej będzie wyglądało jego życie.

Jutro moja żona wyrusza z Szymonem do Warszawy na badania tomografem. Dowiemy się, jak chemia wpłynęła na guz naszego syna. Wierzę, że wszystko będzie dobrze, ale niepokój to udręka.

Niepokój to udręka.

3 odpowiedzi do “Niedziela, 22.07.12, godz. 23:10”

  1. Niech Bóg okaże Swoją moc w zwycięstwie nad chorobą! Niech chwalebnie zakończy cierpienie Szymonka, a rodziców obdarzy ulgą po długiej walce. SZALOM!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *