Minął trzeci tydzień naświetlań

Mój Szymek z Magikiem. Skupiony opanowuje sztukę robienia balonowego pudelka.

Szymon czuje się dobrze, jest tylko bardzo słaby. Po przejściu kilometra siada i nie chce się ruszyć. Nie chce też nic jeść, więc wciskam w niego co się da, byleby coś jadł. Lekarka po zważeniu go powiedziała, że przytył 150 gram, to dobry znak.

Nasze szpitalne życie to rutyna. O ósmej stawiamy się na oddział dzienny, rozmowa z pielęgniarkami, potem wyjazd na naświetlania. Kilka razy w tygodniu chodzimy też do dentysty. Szymon uczy się, jak sobie radzić z bólem. Po chemii większość zębów ma do leczenia.

Na naświetlania jeździmy jeszcze z trzema chłopakami. Dla dzieciaków absolutnym hitem jest Kanadyjczyk iluzjonista. Chłopcy każdego dnia czekają na niego z niecierpliwością. Jego żona, Polka, jest naświetlana na Wawelskiej, a on w tym czasie zabawia dzieci „magicznymi” sztuczkami i uczy je robić różne rzeczy z balonów. Ma w oczach chłopaków 100% szacunku. Nazywają go Magik.

Szymek jest strasznie podekscytowany gdy z nim rozmawia. Mój syn nauczył się już robić z balonu miecz, psa, pudelka, a teraz walczy z balonowym kotkiem. Ten Kanadyjczyk jest niezwykły. Ma dar. Pierwszy raz widzę człowieka, który tak potrafi rozśmieszyć łysych pacjentów.

Po obiedzie maszerujemy do hotelu. Ja pracuję nad biografią Cezarego Kiewry, która jest już na ukończeniu, a Szymek czyta. W czasie pobytów w szpitalu połknął bakcyl czytania. Codziennie czyta Biblię i różne książki dla dzieciaków.

Tak nam mija dzień za dniem. Zostało ich jeszcze 14. Na szczęście wszystko przemija.

Jakoś trzeba nauczyć się żyć w tych nowych okolicznościach.

5 odpowiedzi do “Minął trzeci tydzień naświetlań”

  1. Bardzo się cieszę, że wszystko przebiega pomyślnie. Ufam, że tak zostanie do końca, aż Szymonek wróci kompletnie do zdrowia. Pozdrawiam bardzo serdecznie!

  2. Jesteście wyjątkowo dzielni – Wszyscy! I tak dobrze widzieć, że meta jest już w zasięgu Waszego wzroku! Niech Bóg Was wzmacnia!!!

  3. Kiedy czytam Wasze wpisy, to mam łzy w oczach, bo tak dzielnie sobie radzicie.Cieszę się, że Szymon jest dzielny. To próba życia najwyższej wagi w tak młodym wieku, ale Pan czuwa. Jestem tego pewna. Niech Wam Pan błogosławi i prowadzi.

  4. Nawet nie wiesz jak bardzo czekamy na wieści o Was. Każda dobra wiadomość jest dla nas bardzo ważna. Ludzie modlą się i pytają jak Szymon? Odpowiem co napisałeś. Kochamy Was bardzo, modlimy się o Was i tęsknimy za Wami. Wita

    1. Wita, dzięki za pamięć i modlitwę. Postanowiłem publikować jeden wpis w tygodniu. Nasze życie z Szymkiem to szpitalna monotonia, codziennie przechodzimy przez te same szpitalne procedur.

      Szymek czuje się dobrze. Bierze tylko jakieś leki, bo uskarżał się na ból w kościach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *