Minął czwarty tydzień naświetlań

Od poniedziałku do piątku naświetlania.

Szymon czuje się dobrze, choć zaczyna coraz bardziej tęsknić za rodziną, Gryfowem i szkołą.

Wyniki ma dobre. Pani doktor mówi, że wygląda bardzo dobrze, taki też jest jego stan. Bierze tylko tabletki na uzupełnienie magnezu, którego brakuje mu w organizmie po leczeniu chemią. Brak magnezu przekładał się na dość silny ból, który odczuwał w kościach.

Nadal dzielnie uczy się kręcić różne rzeczy z balonów. Ostatnio nauczył się robić gitarę.

Balonowa gitara Szymka.

Poza tym, w tym tygodniu pojawiła się u niego nowa pasja – zaczął pisać książkę. Wymyślił sobie postać Johna Friza, poprosił aby mu pokazać, gdzie w jego komputerze jest program do pisania i codziennie pisze swoją książkę przygodową. Dotarł do 6 strony. Jak to robi, nie wiem, nigdy wcześniej tego nie robił, ale codziennie wstaje o 6 rano i wklepuje dalsze przygody Johna Friza.

Przed nami jeszcze jeden tydzień szpitalnych procedur, a potem jedziemy do domu!

Teraz to już szybko minie.

Jedna odpowiedź do “Minął czwarty tydzień naświetlań”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *