Wróciliśmy z badań w Warszawie – Szymon ma dobre wyniki

Szymon_czerwiec_2014_1Parę dni temu wróciłam z moim synem z kolejnych badań kontrolnych w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. 

Dzięki Bogu badania wyszły dobrze, guz nie odrasta. To świetna wiadomość! Cieszymy się, że wyniki okazały się dobre i Szymon jest zdrowy. Chociaż muszę przyznać, że każdy wyjazd do Warszawy wiąże się dla mnie i dla mojego męża z dużym stresem. Zazdrościmy rodzicom, którzy nie muszą przez to przechodzić.

Czytaj dalej Wróciliśmy z badań w Warszawie – Szymon ma dobre wyniki

Dobre wiadomości

Jak zauważyliście, ostatnio rzadko publikujemy z mężem wpisy na tym blogu. Jest to spowodowane tym, że z Szymonem nie dzieje się nic złego.

Ostatnio bardzo się stresowaliśmy, bo nadszedł moment kolejnej kontroli w Warszawie. W dniach 28-29 listopada byliśmy w Warszawie na konsultacjach w Centrum Zdrowia Dziecka. Szymon tak się denerwował, że bardzo źle spał w hotelu. Ciągle boi się kłucia i wenflonów, ale jakoś dzielnie przeszedł przez zabiegowy.

Zrobiono mu tomografię głowy. Byliśmy na wizycie u dwóch onkologów. Miałam całą listę pytań. To niesamowite, jakiej opieki wymaga takie dziecko.

Czytaj dalej Dobre wiadomości

Co usłyszeliśmy w Warszawie?

Szymon_Warszawa_17_maj_3Właśnie powróciłam z Szymonem z kolejnych konsultacji w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. W czwartek udało nam się szybko przejść przez badanie na tomografie, a potem do wpół do trzeciej czekaliśmy na wizytę u pani onkolog.

Dobra nowina

Już na wejściu usłyszeliśmy, że są dwie wiadomości – jedna dobra, druga nie. Dobra jest taka, że nie ma nowotworu – guz nie odrasta. Z tego powodu kolejna wizyta na onkologii w Warszawie dopiero w listopadzie. Będziemy tu przyjeżdżać tylko raz na pół roku. Cieszymy się z tego, bo z Gryfowa do Warszawy jest bardzo daleko, jesteśmy poza domem 3 dni.

Czytaj dalej Co usłyszeliśmy w Warszawie?

Pierwsze badania tomografem po skończonym leczeniu onkologicznym

Wszystko jest dobrze!!!

Mamy za sobą pierwsze badania kontrolne po zakończonym leczeniu. „Wszystko jest dobrze” –  tak powiedziała pani doktor, która leczy Szymonka.

Ogromnie się cieszymy  i wierzymy, że tak już zostanie. Pan Bóg jest dobry!!!

Wizyta na onkologii w Warszawie

W czwartek (18 października) musieliśmy stawić się na badania w Centrum Zdrowia Dziecka w Poradni Onkologicznej.

Czytaj dalej Pierwsze badania tomografem po skończonym leczeniu onkologicznym

Minął drugi tydzień naświetlań

Na szczęście widzimy światło w tunelu!

Dzięki Bogu Szymonek czuje się dobrze.

Nie do końca zdawałam sobie sprawę, jak bardzo groźne mogą być powikłania naświetlań. W środę pierwszy raz był naświetlany Przemek (trochę starszy od naszego syna). Był wesoły i pogodny. Po powrocie z naświetlań położył się spać, ale w pewnym momencie źle się poczuł i w końcu został przewieziony na oddział intensywnej terapii. Nastąpił duży obrzęk mózgu w wyniku naświetlań. Dla nas, mam, był to wielki wstrząs emocjonalny. Dzisiaj lekarze mieli próbować odłączyć chłopca od aparatury podtrzymującej życie.

Byliśmy u dentysty i Szymon poradził sobie tym razem całkiem dobrze. Jakoś się oswaja ze stomatologiem.

Czytaj dalej Minął drugi tydzień naświetlań

Minął pierwszy tydzień naświetlań

Pierwszy tydzień naświetlań minął. Skreśliliśmy pięć dni. U nas tydzień ma pięć dni, bo tyle trwają naświetlania, a sobota i niedziela są wolne, jak w szkole.

Dzięki Bogu Szymon czuje się bardzo dobrze. Przyzwyczaił się do zakładania maski i naświetlanie nie stanowi dla niego problemu.

Przy oddziale Onkologii działa Fundacja „Nasze Dzieci”, która organizuje raz w tygodniu dla dzieci leczonych onkologicznie wycieczki po Warszawie, a także różnego rodzaju  warsztaty i zajęcia plastyczne. W czwartek zabrali nas do manufaktury cukierków, gdzie każde dziecko samodzielnie mogło zrobić 2 lizaki. Dzieci miały ogromną frajdę. Później był McDonald.

Czytaj dalej Minął pierwszy tydzień naświetlań

Naświetlania ruszyły – zaczęliśmy odliczać dni

Pierwszy dzień naświetlania mamy za sobą.

Szymon bardzo przeżywał i płakał. Nie podobała mu się maska do naświetlania, która go uciska.

Najpierw miał robione badania na symulatorze, a później na aparacie do naświetlań właściwe leczenie. Kiedy dowiedział się, że to pierwsze badanie to „ćwiczenia” i czeka go jeszcze jedno, bardzo się popłakał.

Był jednak dzielny i wytrzymał naświetlanie.

Czytaj dalej Naświetlania ruszyły – zaczęliśmy odliczać dni

Zamyka się kolejny etap walki z chorobą Szymka

Przywiozłam Warszawę do przypięcia na lodówkę.

We wtorek o wpół do dziewiątej rano wyruszyłam spod Centrum Zdrowia Dziecka z Szymonkiem do warszawskiego szpitala na Wawelskiej. Tam zrobili mu maskę do naświetleń, a potem tomografię. Chcieli dokładnie określić w jakich punktach powinni go naświetlać.

Do tego szpitala jechałam z innymi rodzicami i dziećmi chorymi na nowotwory. Poznałam mamę, która leczy w różnych szpitalach swoją małą córeczkę już od czterech lat. Była załamana. Mówiła, że już nie ma siły, ale stara się jakoś trzymać ze względu na dziecko.

Czytaj dalej Zamyka się kolejny etap walki z chorobą Szymka

Poniedziałak, 18.06.12, godz. 12:13

Szymuś dotarł w ubiegły piątek do domu zmęczony, ale bardzo szczęśliwy. Na drugi dzień rano wołał: „Mamo, zrób mi jajecznicę, bo ‘mi język ucieka z głodu’”. W szpitalu nic nie chciał jeść. Najpiękniejsze słowa z ust mojego dziecka: „Jeść!”.

Doszedł do siebie i czuje się dobrze. Ma jeszcze tylko na skórze jakąś dziwną wysypkę, która mu pozostała po leczeniu chemią.

Czytaj dalej Poniedziałak, 18.06.12, godz. 12:13