Sobota, 09.06.12, godz. 9:37

Parę tygodni temu mój mentor wraz ze swoją żoną zasugerowali mi, abym skopiował treści z tego Facebookowego dziennika i zrobił książkę dla Szymona, którą podaruję mu za 20 lat, aby już jako dorosły człowiek mógł zapoznać się z jednym z rozdziałów swojego życia.

Zresztą ostatnio mój mentor dużo uczył mnie na temat ważności świadomego tworzenia wspomnień i pozostawiania członkom rodziny pozytywnego dziedzictwa, na którym mogliby w przyszłości budować swoje życie.

Czytaj dalej Sobota, 09.06.12, godz. 9:37

Poniedziałek, 04.06.12, godz. 19:43

Od tygodnia mam taki sobie czas. Choroba Szymona boli mnie coraz bardziej. Trudno mi się skoncentrować na robieniu właściwych rzeczy w natłoku tych wszystkich rzeczy, którymi muszę się zająć. Po raz pierwszy od dwudziestu lat jestem kiepsko skoncentrowany i raczej niezdyscyplinowany. Jestem przeciwieństwem tego kim byłem do tej pory przez ubiegłe dwadzieścia lat. Jakaś gumka we mnie strzeliła, albo „coś”…

Czytaj dalej Poniedziałek, 04.06.12, godz. 19:43